Opinie pacientów

…żeby przekraczać swoje ograniczenia,
odkrywać nowe pozytywne cele w swoim życiu
a następnie skutecznie je realizować…
Joanna Dudniczenko
psychoterapeuta

Mając ponad 50 lat zdałam sobie sprawę ze jestem DDA.Moje potrzeby i emocje w dzieciństwie zostały stłumione. Przgladajac różne strony DDA trafiłam na terapie do Pani Joanny Dudniczenko.(wspaniała profesjonalna terapeutka)Terapia odbywała się przez skype.Wizyty odbywały się w domu w dogodnie wybranym czasie. Myślałam ze dla mnie to już za późno,ale teraz wiem ze to była doskonała decyzja.Bycie DDA od zawsze mi utrudniało życie i byle nieraz ciężkie do udźwignięcia.Do tej pory nie wiedziałam
jak sobie z tym poradzić…. Od początku terapii czułam ze z każda wizyta poznaje swoje uczucia i emocje,których do tej pory nie potrafiłam prawidłowo nazwać.Zylam tak jak przekazali mi to rodzice ,bo innych wzorów nie znałam. Przenioslam te wzorce do własnej rodziny krzywdząc męża i dzieci.Teraz dzięki terapii u Pani Joanny Dudniczenko moje relacje z najbliższymi się bardzo zmieniły z korzyścią dla nas wszystkich.Pani terapeutka na każdym spotkaniu profesjonalnie przeprowadzała mnie w kolejne
etapy terapii.Krok po kroku.Pani Joanna potrafiła zdejmować ze mnie ciężar który mnie przytłaczał przez wiele lat.Dzieki niej poczułam lekkość z która żyje się dużo łatwiej,lżej,bezpieczniej.Czuje się szczęśliwa ze mogłam z skorzystać z terapii i dzięki niej poznać lepsze, radośniejsze życie,odzyskać ufność,spokój,,ciepło serdeczność i pogodę ducha.Sama teraz wiem ze na terapie nigdy nie jest za późno a wszystkim którzy tego potrzebują polecam wspaniała terapeutke Panią Joanne Dudniczenko.
Dziękuje Pani bardzo .Jolanta.

Jolanta

Cieszę się, że jest tutaj miejsce, w którym mogę podziękować Pani Joannie za wsparcie i udzieloną pomoc.

Być może przeczyta to ktoś kto – tak jak ja kiedyś – szuka pomocy, ale nie wie do kogo się zwrócić.
Doskonale znam ten problem.

Spędziłem niezliczoną ilość godzin w różnego typu poradniach.
Od psychologów przez terapeutów, po psychiatrów i na trenerach zajmujących się coachingiem kończąc. Chciałem pozbyć się sowich lęków i emocji, które mnie przerastały.

Moja historia przepełniona jest bólem, do którego nigdy nie chciałem się przyznać.
Jeden z moich rodziców jest alkoholikiem, a drugi z powodu choroby okresami mocno tracił kontakt z rzeczywistością i mocno ją zniekształcał.
Takie połączenie sprawiło, że moje życie rodzinne można spokojnie nazwać dysfunkcyjnym.
A tak po ludzku to był po prostu totalny chaos, ból, lęk i wstyd, który ciężko jest nawet opisać.

Do tego wszystkiego sam bardzo szybko sięgnąłem po alkohol i narkotyki i trwało to kilka lat.

Wiele razy próbowałem sobie pomóc w tym czasie, ale ciągle kończyło się to porażką.

Teraz już wiem, że osoby, które dotknęło uzależnienie (bezpośrednio lub pośrednio) powinny szukać wsparcia u terapeutów, którzy znają się na tym temacie.

Uzależnienie jest kluczową kwestią w byciu DDA i umniejszanie tego problemu na pewno skończy się niepowodzeniem w terapii.

Sęk w tym, że ja tego nie wiedziałem, bo i skąd?
Tylko, że specjaliści u których bywałem też tego nie wiedzieli.

Rozmowy, leki, medytacje, afirmacje, wizualizacje i sam już nie wiem co jeszcze.
Tak mnie leczono.
I co? Nic.

Poważna zmiana nastąpiła 2 lata temu, gdy znalazłem informacje o Centrum Psychoterapii i Leczenia Uzależnień w Sosnowcu.
Tam też poznałem Panią Joannę.

Prowadziła zajęcia dla osób uzależnionych.
Był to element całego programu leczenia.
Ukończyłem go mniej więcej rok temu.

W całym tym procesie Pani Joanna odegrała bardzo ważną rolę.
Jej zrozumienie tematu, podejście do pacjentów i pewność tego, że dla każdego jest droga wyjścia działa trochę jak niewidzialna siła, którą zaraża pacjentów.

Dzięki temu następuje pozornie mała, ale często kluczowa zmiana w sposobie myślenia – pojawia się wiara w to, że można być trzeźwym. A to zmienia bardzo wiele.

Po ukończeniu terapii uzależnień myślałem, że temat mojej pokręconej psychiki jest już z grubsza zamknięty.
Myliłem się.

Prawda była taka, że ukrywałem się przed światem.
Nie wychodziłem nigdzie zafiksowany na swojej pracy i marzeniach, które gdzieś tam lewitowały nad moją głową.

Wciąż się bałem.
Bałem się ludzi, jak demonów, które tylko czekają, żeby znowu mnie skrytykować.

Schematy i jasno określone sytuacje – tylko tam mogę czuć się swobodnie.
Praca i nauka. Tylko to umiem robić gdy już nie piję.
Tak było rok temu.

Przez ten okres co tydzień korzystam z terapii u Pani Joanny poprzez SKYPE

Dzisiaj….

Mam bliskich, z którymi potrafię spędzać czas i nie boję się tego.
Przestałem być taki okrutny dla siebie.
Mam nowych znajomych.
Wiem, że jest kilka osób, którym na mnie zależy.
Mówię nie, kiedy chcę i wiem kiedy chcę to powiedzieć.
Dostałem pierwszą pracę w życiu, która lubię i sprawia mi to satysfakcję.
Zaczynam doceniać życie.

Wciąż mam wiele trudności, ale bez wątpienia jestem już innym człowiekiem.

Dziękuję.

DDA

Mam 31 lat. Jestem po 2letniej terapii u Pani Joanny.
Jestem DDA i problem jaki od lat mi towarzyszył to trudność stworzenia związku pomimo tego że jestem wykształcona i w opinii wielu ładna.
Gdy wreszcie zdecydowałam się zaufać i wejść w związek – okazał się porażką (przemoc) Kolejne związki to wchodzenie w role opiekunki a nie partnerki – moje potrzeby schodziły na dalszy plan, nie umiałam wyrażać swojego zdania, odmowy bo bałam się odrzucenia . A im bardziej się starałam tym szybciej byłam odrzucana jako kobieta i zamieniania na koleżankę do wypłakiwania swoich smutków. Na terapii nauczyłam się rozpoznawać co myślę, co czuję i czego potrzebuje i nabierałam odwagi w wyrażaniu tego.. Im bardziej pozwalałam sobie na autentyczność tym krócej trwały związki w które lepiej nie wchodzić aż wreszcie stworzyłam związek gdzie miłość i zaangażowanie jest z dwóch stron. Nie poprawiam już swojego poczucia wartości poprzez ratowanie mężczyzny ale pozwalam aby inicjatywa i troska była z obydwu stron. Nie muszę być już idealna, mogę po prostu być sobą, starać się i czasami popełniać błędy bez lęku że jest to powód do odrzucenia.. Bez terapii powielałabym rolę męczennicy mojej współuzależnionej mamy chociaż nie wchodziłam w związki z osobami uzależnionymi to i tak byłam nieszczęśliwa Teraz nie analizuje każdego jego zdania – jak pomóc, czy kocha, co źle powiedziałam skoro ma gorszy dzień. Jestem wdzięczna że odzyskałam prawdziwą siebie i nauczyłam że jestem tak samo ważna jak on. Terapia zakończyła się już jakiś czas temu. Są lepsze i gorsze dni jak to w zyciu – ale żyje mi się łatwiej bo wiem co czuje i co jest dla mnie ważne. Dziękuje pani Joannie za pomoc w przejściu przez to moje zagubienie i wieloletnią samotność w związkach.

Magda

Mysle, ze kazdy kto szukal pomocy, zgodzi sie ze mna iz dobry terapeuta to skarb. Szukalam baaaaaardzo dlugo, mam porownanie… I dlatego moge goraco , z czystym sumieniem polecic Pania Joanne:)))
(kontakt poprzez skypa)

Paweł

chciałbym bardzo serdecznie podziekowac Pani Joannie za terapie i całą wiedze jaką dzieki terapi posiadam
nie jestem dobry w pisaniu podziekowan [ pracuje nad tym ;] wiec napisze po prostu co dała mi terapia
-potrafie teraz wyrazac swoją opinie nie obrazając przy tym innych
-z wiekszą ufnością patrze na nadejscie kolejnego dnia
-poznałem swoja wartośc
-łatwiej przyjmuje nie tylko dobre ale i złe wszystko to co mnie spotyka

to tylko niewielka czesc tego co zyskałem
dziekuje Krzysiek

Krzysiek

Administratorem danych osobowych jest Joanna Dudniczenko Inspiracje , ul. Gajowa 47b/1, 41-707, Ruda Śląska. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania powiadomień o nowych wpisach na blogu oraz nowych usługach. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Mają Państwo prawo dostępu do swoich danych oraz ich poprawiania poprzez kontakt:dda-inspiracje-rozwoj@wp.pl

Nie wysyłam spamu!